Prosty melodramat. Ładna historia ze świetnym aktorstwem. To własnie dzięki kreacjom aktorskim "Jeden dzień" jest czymś więcej niż banalnym filmem o miłości.
Dwójka studentów z dwóch różnych biegunów społecznych. On: bogaty imprezowicz, próżny podrywacz. Ona - kujonka, grzeczna i nieco aspołeczna. Spotykają się pierwszy raz w wieczór po zakończeniu studiów. Parą zostaną dopiero kilkanaście lat później. W międzyczasie rozwija się między nimi bezcenna, choć wielokrotnie trudna relacja. Oboje nie mogą bez siebie żyć, bardzo długo nie dostrzegając, że pod przykryciem przyjaźni drzemie także inne uczucie, powoli dojrzewającej miłości.
Film ten nie zaskoczy skomplikowana fabułą, jednak prostota historii, piękno obrazu i autentyczność postaci tworzy ujmujący klimat tej produkcji, której warto poświęcić chwilę refleksji po wyjściu z kina.
Tekst: Julia Jeschke
Foto: materiały prasowe



