Sputnik- to wielkie święto kina rosyjskiego, które już po raz trzeci odbyło się jesienią w Warszawie. Festiwal filmów rosyjskich rozpoczął się 13 listopada, przez ponad 10 dni publiczność warszawska, w dwóch kinach: Kinotece i Kulturze, mogła obejrzeć 120 filmów.
Celem festiwalu Sputnik było zaprezentowanie polskim widzom największych osiągnięć kinematografii rosyjskiej. Dzieł mistrzów rosyjskich nie jesteśmy w stanie zobaczyć na polskim ekranie. O ile w multipleksach, czy w mniejszych polskich kinach na porządku dziennym są amerykańskie, angielskie, hiszpańskie produkcje, kino rosyjskie zostaje wciąż niszowe, nadlatujący w listopadzie nad Polskę Sputnik zmienił ten stan rzeczy.
Na festiwalu mogliśmy obejrzeć rosyjskie filmy kultowe, krótkometrażowe, a także retrospektywy filmów Karena Szachnazarowa, Wasilija Szukszyna. Szczególnie dużo czasu zostało poświęcone mistrzowi kina rosyjskiego- Andriejowi Tarkowskiemu. Przedstawiono jego największe produkcje, takie jak: „Zabójcy”, „Solaris”, „Stalker”, „Andriej Rublow” oraz filmy dokumentalne, opowiadające o życiu Tarkowskiego. Nie zabrakło też atrakcji dla małych widzów, którzy dzięki sekcji Mały Sputnik mogli obejrzeć kultowe bajki rosyjskie m.in. „Wilk i zając”, „Winnie-puch” czy „Śmieszaczki”.
Sputnik, to nie tylko seanse filmowe, ale także szereg imprez towarzyszących: debat, wykładów, spotkań z twórcami. Na tegorocznym festiwalu odbyły się debaty poświęcone twórczości Wasilija Szukszyna i wspomnianego wyżej Andrieja Tarkowskiego.
Na zakończenie festiwalu została przyznana nagroda Grand Prix Sputnik, o którą walczyło 13 filmów konkursowych. Jury w składzie: Jacek Hugo Bader, Małgorzata Sadowska, Janusz Wróblewski przyznało główne wyróżnienie filmowi „Papierowy żołnierz” w reżyserii Aleksieja Germana, druga nagroda przypadła „Sali nr 6”- dramatowi Karena Szachnazarowa, trzecie miejsce zdobył film „Bączek” Wasilija Sigariewa.
Sputnik odleciał, a fanom kina rosyjskiego, nie pozostaje nic innego, jak czekać na upragniony listopad 2010, w którym On znów przyleci, a razem z nim cała kinematografia rosyjska.
Kolportaż: teren kampusu i wydziałów SGGW na terenie Warszawy i w oddziałach zamiejscowych.
