-
"Naprawdę nie dzieje się nic" - wernisaż wystawy prac Ewy Walczuk - Fotorelacja
W Galerii LUFCIK można obejrzeć wystawę malarstwa, rysunku i fotografii Ewy Walczuk zatytułowaną "Naprawdę nie dzieje się nic". Poniżej fotorelacja z jej wernisażu.
"Myśl", 2005 r., 70x50 cm
"Portret", 2005 r., 70x50cm
"Marzenie", 2005 r., 70x50 cm
"Malarz", olej na płótnie, 2009 r., 60x81 cm
"Więzień", olej na płótnie, 2009 r., 60x81 cm
"Kaleki", olej na płótnie, 2009 r., 60x81 cm
"Czułość", olej na płótnie, 2006 r., 73x100 cm
"Nowe życie, nowa śmierć", olej na płótnie, 2010 r., 73x100 cm
"Kompleksy", 2008 r., 100x70 cm
Ewa Walczuk
pionowo, kolumnami, wszystkie 50x65cm, olej na płótnie: "Jak nas stworzono, takimi jesteśmy", 2008 r.; "Sztuka konwersacji", 2008 r.; "Szansa dla wybranych", 2009 r.; "Nieszczery rozmówca", 2008 r.; "Oczekiwanie na chorego", 2008 r.; "C'est la vie", 2008 r.; "W pewnym momencie dalej się nie da ...
czytaj więcej
-
czytaj więcej
Buddenbrookowie. Dzieje upadku rodziny.
Szkoda, że dystrybutor zdradza nam fabułę, gdyż mógł pominąć drugą część tytułu. Nie każdy przecież powieść Manna czytał. Pierwszą rzeczą, która niewątpliwie zwraca uwagę jest pełna sala Muranowa. Film, po zapoznaniu się z ulotką, zakrawa po prostu na kolejną sagę rodem z sobotniego poranka w TVP2. Specyfika filmów kostiumowych jest taka, że są one utrzymane w charakterystycznej konwencji, przez co mało uniwersalne i zwyczajnie nużące. Chyba, że ktoś naprawdę jest fanem tego typu kina.
Z Buddenbrookami jest tak, że przekonać powinni każdego, nawet największego antyfana filmów kostiumowych. I wcale nie tym, że wychodzą z konwencji. Po prostu „robią ją” arcydobrze. Nie zdradzę wiele mówiąc, że to historia kupieckiej rodziny z Lubeki (realia handlu i ówczesnej ekonomii ukazane zresztą bardzo przystępnie). Osią fabuły jest trójka bohaterów, rodzeństwo, z których każde jest inne, ale łączy ich niewidzialna nić, a w ...
-
czytaj więcej
Wernisaż wystawy rysunków KRZYSZTOFA SOBCZYKA
Kilkanaście rysunków prezentowanych w Galerii Apteka Sztuki przyciągnęło bardzo dużą grupę widzów. Autor tej wystawy zatytułowanej SIE – CI - Krzysztof (Anioł*) Sobczyk przechadzając się pomiędzy ludźmi, zagadywał do nich i próbował rozmawiać na temat swych dzieł. Te bowiem, bardzo zastanawiające, z dziwacznymi kształtami i wzorami, nie dały się tak łatwo rozszyfrować.
Z białego tła atakują widza naniesione czarną kreską halucynacyjne byty. Dziwaczne, wyjęte wprost ze świata snów i podświadomości łączą się w akrobatycznych uściskach. Niezwykłe to połączenie- mutacje istot roślinnych, zwierząt i ludzi. (…) Biologizm tych komórkowych struktur wciąga widza w kalejdoskop ornamentów. Wszystko dyszy atmosferą erotyzmu.
Zgadzam się z tą opinią opublikowaną na okolicznościowo rozdawanej ulotce. Przechodząc od obrazu do obrazu jawiło mi się coraz więcej irracjonalnych form. Autor zdaje się bawić z nami w kotka i myszkę. Na niektórych rysunkach wśród mnogości dziwnie powyginanych linii widzimy ...
-
Świetny pokaz komediowej gry aktorskiej
Ironiczny komentarz na temat rodzimego high-life’u i show-biznesu
Niezwykły monolog na 40 osób
Wielki apetyt – najsmaczniejsza komedia roku!

"Wielki apetyt" to polska adaptacja broadwayowskiego hitu Becky Mode pt. "Fully Committed", który zrobił furorę nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w Europie i Afryce. Jest to niezwykła komedia, w której, poprzez odniesienie do lokalnej rzeczywistości, każdy może spotkać osoby znane nie tylko ze szklanego ekranu...
„Wielki apetyt” to niezwykły pokaz komediowej gry aktorskiej. Katarzyna Kwiatkowska, na co dzień błyskotliwie parodiująca polskie gwiazdy w programie Szymon Majewski Show, tym razem wcieliła się nie w jedną główną, ale w ponad 40 tak różnych postaci, jak groźny gangster, ambasadorowa Japonii, namolny asystent sławnej polskiej piosenkarki, czy prawa ręka arabskiego szejka. Polska adaptacja stanowi oryginalny, zabawny i ironiczny komentarz na temat rodzimego high-life’u i show-biznesu. Spektakl w opowiada o bezrobotnej aktorce, kt ...
czytaj więcej
-
czytaj więcej
ART KONFRONTACJE czyli rzeźby powstające na Polu
Pole Mokotowskie jest miejscem niezwykłego wydarzenia kulturalnego, pleneru rzeźbiarskiego, jakiego nie było w stolicy od trzydziestu lat. Od 15 sierpnia przez cały miesiąc warszawiacy i turyści mogą przypatrywać się mozolnej pracy twórczej i porozmawiać z artystami o powstających dziełach, które pozostaną trwałymi ozdobami parku.
Otwarty plener rzeźbiarski został zorganizowany przez Stowarzyszenie Wspierania Aktywności Twórczej FREE ART we współpracy z warszawskim oddziałem Związku Polskich Artystów Plastyków. Ideą przyświecającą temu projektowi jest przybliżenie odbiorcom sztuki, poznanie i zrozumienie przez nich procesu twórczego oraz pokazanie, jak ciężka jest to praca. Zadania podjęli się znani polscy rzeźbiarze: Dariusz Kowalski (komisarz pleneru), Jacek Müldner-Nieckowski (komisarz pleneru), Teresa Pastuszka-Kowalska, Antonina Wysocka-Jończak, Majid Jammoul, Grzegorz Szkopowicz, Wiktor Gajda i Sylwester Ambroziak. Artyści wykonali wcześniej projekty rzeźb w miniaturze. Wszystkie dzieła wyrzeźbione zostaną z jednego rodzaju kamienia – biało-szarego z rudawymi przerostami piaskowca kunowskiego ...
-
czytaj więcej
29, 30 sierpnia , Labolatorium Dramatu, „MAESTRO”
W ramach VII Festiwalu Kultury Żydowskiej, Warszawa Signera 29 i 30 października w Labolatorium Dramatu odbyły się pokazy sztuki „Maestro” w reżyserii Anny Smolar. W zaciszu przytulnego Teatru została opowiedziana historia stuletniego Żyda, skrzypka Orlanda Steinberga. Jest to światowej sławy wirtuoz, który przyjeżdżając do komunistycznej Polski w 1982 roku chce odwiedzić stare miejsca, ludzi oraz dać pożegnalny koncert. Nostalgiczna podróż przeradza się jednak w wyreżyserowaną farsę. Władze PRLu mają bowiem gotowy scenariusz jego odwiedzin. Chcą wykorzystać jego sylwetkę do odbudowania swej podgniłej reputacji. Zapraszają go do byłej siedziby znanego, szanowanego rodu arystokracji polskiej- Branickich. Wyznaczeni do opieki nad mistrzem są troskliwi esbecy, urzędnicy partyjni i piękna studentka, którzy bacznie czuwają aby mistrz przypadkiem nie zrobił niczego niewłaściwego, dotrzymał terminów umówionych spotkań i przy tym dobrze się bawił nie czując przymusu.
Powrót do miejsca urodzenia, zderzenie z aktualną sytuacją ...
-
"Dama kameliowa" - książka Aleksandra Dumasa syna, jest dziełem cieszącym się tak dużą popularnością, że nieraz przenoszono je zarówno na duży, jak i na mały ekran. Pierwsza, klasyczna dziś ekranizacja, miała miejsce już w 1936 roku - co świadczy o wrażeniu, jakie wywarła książka na twórcach filmowych, oraz pokładanych w niej nadziejach, związanych z oczekiwanym przez nich zainteresowaniem widzów.
czytaj więcej
Dziś utwór Dumasa trafia do nas za pośrednictwem jeszcze innego medium - w postaci audiobooka. Ci - a jest ich z pewnością większość - którzy znają tę historię, mogą ją sobie teraz przypomnieć. Dla tych, dla których możliwość jej wysłuchania w interpretacji Marcina Popczyńskiego będzie pierwszym z nią kontaktem - kilka słów wprowadzenia i zachęty.
Rzecz dzieje się w XIX wieku. Smaku całości nadaje fakt, że losy bohaterki tytułowej: Małgorzaty Gautier, i jej ukochanego Duvalla, oparte są na autentycznych wydarzeniach: związku Marie Duplessis i samego autora. Na przeszkodzie do szczęścia ...
-
Fundacja Shalom
Uroczysty koncert „Kadysz”
Centralnym punktem tegorocznej VII edycji Festiwalu Warszawa Singera będzie uroczysty koncert symfoniczny „Kadysz”. Wieczorem 1 września, w Kościele Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim Sinfonia Varsovia wykona utwory pod batutą Johna Axelroda oraz Krzysztofa Pendereckiego. Koncert dedykowany jest Pamięci Sześciu Milionów Zamordowanych Żydów oraz Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata.
Na program wieczoru złożą się trzy kompozycje: “Kaddish” z III Symfonii Leonarda Bernsteina, „Kadysz” Krzysztofa Pendereckiego oraz „Kol Nidrei” Maxa Brucha, których wykonawcami będą tak znamienite osobistości jak Samuel Pisar (USA), Kelley Nassief (USA), Alberto Mizrachi (USA) czy Daniel Olbrychski (Polska).
Kadysz w tradycji żydowskiej to m.in. modlitwa odmawiana za zmarłych przez ich bliskich. Libretto do Kadyszu L. Bernsteina (1963 r.) napisał w 2003 r., pochodzący z Białegostoku, Samuel Pisar. Po wojnie, którą przeżył jako jeden z najmłodszych ocalałych i jako jedyny z całej rodziny, stał się aktywnym obrońcą wolności i ...
czytaj więcej
<< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 >>
