„Chciwość” w dobie kryzysu – debiutancki film J.C. Chandora
„Chciwość” (Margin Call)
Scenariusz i reżyseria: J. C. Chandor
Zdjęcia: Frank G. DeMarco
Muzyka: Nathan Larson
Obsada aktorska: Kevin Spacey (Sam Rogers), Jeremy Irons (John Tuld), Demi Moore (Sarah Robertson), Paul Bettany (Will Emerson), Zachary Quinto (Peter Sullivan), Simon Baker (Jared Cohen), Stanley Tucci (Eric Dale) i inni.
Kraj i rok produkcji: USA 2011
„Chciwość” to dramat, który rozgrywa się w ciągu jednej doby. Scenariusz tego filmu został oparty w dużej mierze na faktach. Film nawiązuje do początków kryzysu finansowego z 2008 r., kiedy to upadł jeden z największych banków inwestycyjnych Lehman Brothers. Akcja toczy się w Nowym Jorku, na Wall Street, w jednej z dużych firm inwestycyjnych, sprzedającej m.in. pakiety papierów wartościowych. Pierwsza scena pokazuje zwolnienia pracowników, a raczej ich wyrzucanie na bruk. Jeden z nich, Eric Dale, zajmujący dotychczas kierownicze stanowisko w dziale zarządzania ryzykiem, odkrył nieprawidłowości w funkcjonowaniu firmy, nie zdążył ich jednak w pełni zbadać. Zwolniony w trybie natychmiastowym, odchodząc, zdołał przekazać efekty swojej pracy młodemu analitykowi Peterowi. Ten dopracowuje analizę i dzieli się wiedzą z zarządem firmy, która okazuje się stać na skraju bankructwa. Rozpoczyna się wyścig z czasem, narady, obmyślanie taktyki mającej na celu przetrwanie. Najwyższy rangą członek zarządu John Tuld zamierza zastosować rozwiązanie, które zniszczy reputację firmy i pociągnie za sobą katastrofalne konsekwencje na rynku finansowym. Jedna burzliwa noc wypełniona spotkaniami, naradami i ustaleniami członków zarządu pokazuje ich najgorsze cechy: obłudę, egoizm, tchórzostwo i chciwość. To odhumanizowany świat, w którym liczy się tylko pieniądz, który rządzi człowiekiem, a nie odwrotnie. Tudl (Jeremy Irons) to zimny, wyrachowany cynik, który po trupach dojdzie do celu, podobnie Cohen. Na tym tle nieco lepiej prezentuje się Sam, pracownik oddany firmie, przeżywający dylemat moralny. Ostatecznie przyjęta strategia dla ścisłego kierownictwa oznacza szukanie kozła ofiarnego, płacenie za milczenie, zwalnianie z pracy tych, którzy walczą do końca o przetrwanie firmy.

Film trzyma w napięciu od pierwszych scen. W interesujący sposób ukazuje mechanizmy rządzące światem finansów i biznesu. Scenariusz bogaty jest w dialogi. Aktorzy stworzyli wyraziste postaci, które wydają się być wiarygodne. Mało przekonująca natomiast wydaje się kwestia istnienia błędnego algorytmu w systemie firmy, która funkcjonuje na rynku od kilkudziesięciu lat. Atmosfera filmu jest dość mroczna, a jego bohaterowie wydają się być pogrążeni w letargu spowodowanym pogonią za pieniądzem. Sytuacja kryzysowa zmusza ich do przebudzenia. Pejzaże Nowego Jorku z drapaczami chmur nie zachwycają, a wręcz napawają niechęcią. Kto przetrwa w tej dżungli i czy aby na pewno najsilniejsi?
Film został nominowany do nagrody „Złotego Niedźwiedzia” na MFF w Berlinie w 2011 r. i uznany w tym roku przez Stowarzyszenie Nowojorskich Krytyków Filmowych za najlepszy pierwszy film. Wchodzi on na ekrany kin 26 grudnia br.
tekst: Ewa Balana
foto: materiały prasowe
