13 października ruszył projekt "Warszawska Scena Tańca", który składać się będzie z cyklu dyskusji, warsztatów i spektakli. Inicjatywa stawia sobie za cel otwarcie dyskusji o kulturotwórczej roli tańca w przestrzeni miejskiej. Warto śledzić harmonogram wydarzeń bo "Warszawska Scena Tańca" będzie nam towarzyszyć przez następne trzy lata. Organizatorem projektu jest Fundacja Ciało/Umysł.
13 października odbył się spektakl "Folk? A ja się nie zgadzam". Za choreografię odpowiedzialna jest Edyta Kozak, reżyserią zajął się Roland Rowiński. W spektaklu występują: Izabela Szostak, Tarol Tymiński, Rafał Dziemidok oraz Takako Matsuda.
Spektakl obiera sobie trudny i jednocześnie fascynujący temat: stawia pytanie czy i jak folklor może być obecny we współczesności, w sztuce, w tańcu. Czego może nauczyć nas nasza rodzima ludowość, ta znana każdemu i stanowiąca obiekt kpin przaśność i tradycyjność.
W dużej mierze składający się z indywidualnych etiud tanecznych spektakl, stanowi próbę odpowiedzi na te pytania. Reinterpretuje i zarazem wnika w głębiny szeroko rozumianego folkloru, ukazuje oczom widzów nową, ale nasądzoną odniesieniami jakość. Towarzyszące tańcu głosy z off-u opowiadają osobiste historie tancerzy. Mówią o przyczynach zainteresowania tańcem, ciężkiej drodze, jaka wiedzie do profesjonalizmu i o indyuwidualnych przeżyciach. Polscy tancerze są tu skonfrontowani z Takako Matsudą - Japonką dla której polski folklor ma charakter turystyczny i nie wynika z kulturowego uwewnętrznienia. Na koniec spektaklu Takako łamaną polszczyzną relacjonuje obchody tradycyjnego wesela. Jest jadło, przyśpiewki, wódeczka i tany. I zdaje się, że Japonka jest jedyną osobą, którą to wszystko cieszy.
Będąc tak mocno osadzeni w folklorze, nawet jeśli polega to na negacji, nie zdajemy sobie sprawy z jego wartości i unikalności.
Spektakl jest trochę prześmiewczy, trochę sarkastyczny ale nie można zaprzeczyć, że otwiera pole dla rozważań.
Na szczególną uwagę zasługują kostiumy inspirowane strojami ludowymi oraz precyzja i dbałość o szczegół w wykonaniu choreografii.
"Folk? A ja się nie zgadzam" jest ciekawą i udaną próbą wskrzeszenia dyskusji o polskiej przaśności, o tradycjonalizmie, o katolicyzmie i ludowej erotyce. Jest to o tyle istotne, że polska kultura wiąże się nierozerwalne z folklorem, którego elementy tkwią w nas, mimo częstych usilnych zaprzeczeń.
Tekst: Ewa Ratyńska
Foto: Materiały prasowe
Kolportaż: internet
Centrum Sztuki Współczesnej Edyta Kozak Folk? A ja się nie zgadzam Fundacja Ciało/Umysł warszawska scena tańca
