„Głuchoniemoc”: monodram, który robi wrażenie
Występuje: Zuzanna Fijewska
Scenariusz i reżyseria: Natalia Fijewska-Zdanowska
„Głuchoniemoc” to wzruszająca historia nastolatki, która podczas pielgrzymki do Częstochowy zachodzi w ciąże z nowo poznanym chłopakiem. Akcja spektaklu rozgrywa się w szpitalnej poczekalni, gdzie widzowie stają się powiernikami zwierzeń bohaterki. Dramaturgii dodaje fakt, iż jest to historia oparta na autentycznym wydarzeniu.
Nastolatka w niezwykły sposób stara się przedstawić nam jak doszło do zaistniałej sytuacji, z pozorną śmiałością opowiada o intymnych fragmentach swojego życia. Dziewczyna jest zdenerwowana, w najmniej spodziewanych momentach wybucha niekontrolowanym śmiechem, jej nerwowe tiki oraz jąkanie pokazują ogromne znerwicowanie. Od świetnie grającej aktorki bije ból i samotność, jej postawa jest wołaniem o pomoc.

Siostry Fijewskie pokazały, jak brak akceptacji i ogromna potrzeba miłości u młodego człowieka mogą doprowadzić do jego jeszcze większej wewnętrznej dezintegracji, „rozdźwięku z samym sobą”, zagubienia w otaczającym świecie. Udało im się w prosty, aczkolwiek dosadny sposób przedstawić rzeczywistość wielu niepełnoletnich, samotnych matek. Po obejrzanym spektaklu miałam ochotę podejść do tej biednej dziewczyny i ją po prostu przytulić.
Tekst: Katarzyna Odziemczyk
Foto: materiały prasowe

Kolportaż: internet
