Kocham Cię, więc się zmień – po premierze spektaklu „I love you” w Studio Buffo
Niemal w połowie września, po długich przygotowaniach, w teatrze Studio Buffo miała miejsce premiera musicalu pt. „I love you”. Spektakl okazał się dużym sukcesem, a bilety na przedstawienia wrześniowe rozeszły się jak świeże bułeczki.
Libretto, muzyka i teksty piosenek: Joe Di Pietro
muzyka: Jimmy Roberts
tłumaczenie: Bartosz Wierzbięta
reżyseria: David Foulkes
kierownik muzyczny: Jan Młynarski
scenografia i kostiumy: Justyna Woźniak
przygotowanie wokalne: Aldona Krasucka
choreografia: Sylwia Adamowicz
Występują: Rafał Królikowski, Mariusz Ostrowski, Rafał Ostrowski, Mariusz Kiljan, Magdalena Smalara, Ewa Konstancja Bułhak, Elżbieta Romanowska, Karolina Piechota.
„I love you” to oparta na oryginalnym nowojorskim musicalu pt. „I love You’re perfect Now Change”, zabawna komedia opowiadająca o miłości oraz o zaletach i wadach życia w pojedynkę i w związku. Spektakl składa się z ok. dwudziestu, nie związanych ze sobą scen, które jednak układają się w logiczną i chronologiczną całość, ukazując etapy kształtowania się i rozwoju związków damsko-męskich oraz odwieczny dylemat człowieka próbującego znaleźć odpowiedź na pytanie, czy lepiej żyć samemu, czy z kimś. Rozpoczyna się od dzieła stworzenia kobiety i mężczyzny, a potem od pierwszych randek przechodzimy do życia małżeńskiego, rodzicielskiego i tak aż do starości. Poszczególne skecze pełne są komicznych sytuacji z życia wziętych. Nie brakuje scen groteskowych i satyrycznych. Scena w kinie przyprawiła mnie o łzy śmiechu, a ta na pogrzebie skłoniła do smutnej refleksji, że życie tak szybko mija i wywołała łzy wzruszenia.
W musicalu usłyszymy dużo bardzo dobrej muzyki, zarówno w grze pianisty i skrzypka, stanowiącej oprawę muzyczną przedstawienia, jak i w dwudziestu piosenkach, które zaśpiewają dla nas świetnie przygotowani aktorzy. Kilka scen było niezwykle trudnych do zaśpiewania – m.in. ta przedstawiająca rodzinną jazdę samochodem. Czwórka aktorów zagrała ją na medal, co można powiedzieć też o całym spektaklu. Na zakończenie publiczność otrzymała zalecenie, by znaleźć kogoś, pokochać go i próbować go przez całe życie zmienić. Być może na tym opiera się właśnie życie w związku. O tym, z przymrużeniem oka i wielką dawka humoru opowiada musical „I love you”.
Będzie można wybrać się na niego do Studia Buffo już wkrótce: 23, 24, 25, i 26 października br.
Tekst: Ewa Balana
Foto: materialy prasowe




Kolportaż: internet
