Festiwal Sztuka Ulicy po raz kolejny rozgościł się w przestrzeni Warszawy. Miasto owładnięte zostało żywiołem teatralnym i - jak to czasem bywa gdy mamy do czynienia z żywiołem - nic nie jest pewne.

Tegoroczna edycja festiwalu stoi pod znakiem dwóch żywiołów. Teatr i pogoda spierają się na oczach zmarzniętych widzów. Jednak dla prawdziwego fana teatralnych uniesień nic nie stanowi przeszkody i patrząc na wczorajsze (03.06.2011) przedstawienie na Agrykoli nie zamieniłabym owego kawałka zimnych schodów, na których dane było mi siedzieć, na żaden wygodny, obity pluszem fotel.


Zacznijmy od początku. Przestawienie włoskiej grupy Ondadurto Teatro o wdzięczym tytlule "Felliniana", który nasuwa oczywiste skojarzenie z wielkim twórcą filmowym Federico Fellinim, rozpoczęło się z lekkim opóźnieniem. Później natomiast włosi pokazali widowni wszystko to, co uwielbiamy w przestawieniach teatrów ulicznych. Była woda lejąca się strugami z ruchomych konstrukcji scenicznych wprost do wanny, w której siedziała aktorka. Były efekty pirotechniczne: ruchomy księżyc pojawił się w kłębach dymu. Były popisy zręczności, ruchome platformy, dziwne urządzenia a wszystko to zaserwowane wraz z motywami z filmów Felliniego. Dodatkowo mistrzowsko połączono grę aktorską z wizualizacjami. Tańczący aktorzy ubrani w prochowce i trzymający walizki stają się żywym ekranem. Niezwykle barwna, ciekawa i zarazem interesująca wizualnie scena. Kino łączyło się z teatrem, tworząc porywający multimedialny i sensualistyczny przekaz.

 


Gra aktorów odznaczała się niesamowitą synchronizacją. Wszystkie układy taneczne, pojedyncze ruchy zostały perfekcyjnie dopracowane. Ilość pracy jaka zostałą włożona w tak precyzyjne zgranie się performerów jest nieodgadniona. Natomiast efekt końcowy, który podziwiać mogli widzowie, był spektakularny.

Przestawienie luźno nawiązywało do filmów, czasem lekko ironiczne względem dzieł Felinniego, czasem wręcz prześmiewcze. Bez wątpienia jednak sama koncepcja jest swoistym hołdem ku czci najlepszego włoskiego twórcy filmowego. Spektal godny polcenia. Czysta przyjemność patrzenia.

Pozostaje mi zachęcić do uczestnictwa w ostatnim dniach festiwalu. Program oraz informacje o przedstawieniach dostępne są również na stronie : http://www.sztukaulicy.pl


Tekst: Ewa Ratyńska


 

 


dodaj do flakera . dodajdo.com

Kategoria: Recenzje spektakli | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet






Piaseczno, radomski portal informacyjny, muzyka wrocław, koncerty szczecin, książki recenzje, krakow-info-ogłoszenia, kraków kluby, warszawa ogłoszenia,
to są nasze słowa kluczowe: juwenalia, sylwester, kultura, rozrywka, warszawa, wydarzenia, imprezy, informacje, kulturalne, recenzje, relacje, muzyka, koncert, kino, teatr, koncerty, odczyt, film, dyskusja, muzea, muzeum, kulturalna warszawa
"Porozmawiajmy o Ursynowie" z Lechem Królikowskim | Michał Chmielewski - koncert | RODZINNE WARSZTATY TANECZNE w DK Rakowiec | Spotkanie z cyklu "Akademia Otwarta" | "Oskar dla Emily" - na Scenie Prezentacje | "Słowackie filmy z wojną w tle. Przegląd słowackich filmów fabularnych poświęconych II wojnie światowej" | "ADHD i inne cudowne zjawiska. Wykład nieprzewidywalny” Joanny Szczepkowskiej | Pokaz filmu CHLEB POWSZEDNI | Wystawa malarstwa oraz pokaz slajdów pt. "Kobiety uskrzydlone" Mai Ziętary | Wernisaż wystawy „Znalezione w magazynie" | "Tymoteusz wśród ptaków" w Teatrze Baj | Zdrowie i uroda. Zderzenie reklamy sprzed 100 lat z reklamą współczesną. | Budowa Elektrowni Jądrowej | Noc Muzeów w Stowarzyszeniu Pracownie Twórcze Lubelska 30/32 | Jazz w Podziemiu Kamedulskim - Adam Wendt Power Set | Spektakl "Czarna godzina. Biesy i inne wiersze Władysława Broniewskiego". | Ojciec Święty Jan Paweł II na Podhalu - Opera Góralska w czterech odsłonach. | "Marzenie Nataszy" - w Powszechnym | "Co ja panu zrobiłem, Pignon?" - w Teatrze Kwadrat | "Tadeusz Kościuszko inżynier i artysta" - spotkanie w Muzeum Niepodległości |
redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin designby ekumela