„Ech Wiktor” Doroty Brodowskiej - latem w Teatrze Druga Strefa
Oparta na opowiadaniu Jarosława Iwaszkiewicza pt. „Panny z wilka” sztuka „Ech Wiktor” w inscenizacji Doroty Brodowskiej właśnie miała swoją premierę na deskach teatru „Druga Strefa”. Jest to współczesna interpretacja tej prozy ujęta w symbolicznej wizji plastycznej.
Reżyserem przedstawienia i autorką scenografii jest Dorota Brodowska, artystka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Muzykę opracował Marek Żurawski. Występują: Zuza Gaińska i Sebastian Konrad.
Bohaterem opowiadania Iwaszkiewicza jest Wiktor, mężczyzna dobiegający czterdziestki. Po latach odwiedza on Wilko, majątek, w którym bywał w młodości i który pozostał w jego pamięci wraz z zamieszkującymi go pannami.
W sztuce Doroty Brodowskiej wykorzystane zostały fragmenty tekstu Iwaszkiewicza. Słychać je czytane przez lektorkę i w kwestiach wypowiadanych przez aktorów. „Fela, Kazia, Jola – co się z nimi stało?” to pytanie powtarza w sztuce echo. Fela umarła, ale dorosła już Tunia przypomina Wiktorowi zmarłą. Główny bohater siedzi prawie nieruchomo na krześle. Postać kobieca krąży wokół niego. Wiktor rozmawia z trzema siostrami, których role gra jedna aktorka. W sztuce jest ich mniej niż w opowiadaniu. Wiktor dowiaduje się, że był dla nich ważny. Z Jolą łączy go więź erotyczna, choć ona twierdzi, że go nie kochała, ale był dla niej autorytetem. Z czasem Wiktor uświadamia sobie, że staje mu się ona coraz bardziej obca, a on czuje się bardzo samotny. Kazia wyznaje mu, że się w nim kiedyś kochała, ale dawno o nim zapomniała, a on zdaje sobie sprawę z tego, że nigdy nikogo nie kochał. Przykre słowa Tunii mówiące o tym, że Wiktor boi się wszystkiego, nawet samego siebie, powodują w nim przemianę.
Aktorzy występujący w sztuce stworzyli wyraziste postaci i specyficzną atmosferę, w której odczuć można było m.in. rezygnację, strach, żal i erotyczne napięcie. Ciekawie odegrana została scena erotyczna pomiędzy Jolą i Wiktorem. Zuza Gaińska zagrała trzy siostry tak, że bez trudu można je było rozpoznać.
„Ech Wiktor” to spektakl określany mianem teatru formy, w którym wykorzystane zostały efekty świetlne, dźwiękowe i elementy teatru cieni. Scenografia jest prosta i symboliczna, zarówno jeśli chodzi o barwy – biel, czerwień, błękit i czerń, jak i rekwizyty – kwiaty, krzesło, motyle. Te ostatnie przywołują atmosferę lata, bo o tej porze roku rozgrywa się akcja opowiadania i sztuki, a także symbolizują ulotność czasu.
Sztuka opowiada o pamięci, poszukiwaniu miłości, marzeniach, ich niespełnieniu i samotności. Jej interesująca, skondensowana, artystyczna forma przemawia do wyobraźni widza.
Przedstawienie powstało we współpracy Unii Teatr Niemożliwy i Teatru Druga Strefa. Kolejne terminy spektakli to: 28, 29 i 30 lipca oraz 23 i 24 sierpnia.
Tekst i foto Ewa Balana
Kolportaż: internet
