„Miss Kicki” reż. Håkon Liu
Historia kobiety w średnim wieku, która po długiej rozłące z synem, postanawia zabrać go na wakacje do Taipei. Ma jednak w tej podróży swój ukryty cel. W Szwecji, przez Internet poznaje Tajwańczyka, któremu postanawia zrobić niespodziankę i odwiedzić go bez zapowiedzi. Z tej sytuacji wynika później większość problemów zarysowanych w tym filmie.
Film jest wolny, płynie właściwą sobie poetyką. Momentami ma się wrażenie, że niewiele się w nim dzieje. Nawet w scenach kulminacyjnych, przełomowych panuje spokój. Ciszy towarzyszą piękne krajobrazy i łagodna muzyka. Nie ma wielu dialogów ani zbędnych słów. Pojawia się wiele zbliżeń na twarze bohaterów, które milcząc przekazują uczucia. Emocje przekazywane są mimiką, rzadko słowami. Światło w filmie jest ciepłe, przygaszone, co wprowadza odrobinę senności i tajemniczości.
Zobrazowany został również Tajwan. Opisane zostało miasto oraz zupełnie inna i odrębna kultura. Pokazane są nieporozumienia, do jakich dochodzi między główną bohaterką a Tajwańczykami, których spotyka na swej drodze. W większości wynikają one z różnic kulturowych. Taipei jawi się jako miasto niebezpieczne, w którym panuje bieda i chaos.
„Miss Kicki” jest również filmem o samotności, zagubieniu oraz o dystansie, który bardzo łatwo i przez nieuwagę może zapanować między ludźmi, którzy teoretycznie powinni być sobie bardzo bliscy. Opowiada również o tym, że ludzie często okazują sobie uczucia i przywiązanie w momentach próby lub kiedy pojawia się zagrożenie. Pojawia się tematyka zaufania i polegania na sobie wzajemnie.
Rolę Kicki zagrała Pernilla August, która w swojej karierze otrzymała Złotą Palmę za film „Dobre chęci” oraz Srebrnego Niedźwiedzia za „Świt”.
Tekst: Zuzanna Dolacka
Foto: mat. prasowe

