Grupa Rafała Kmity „Aj waj! czyli piosenki z cynamonem …” na płycie CD
Wydanie I, Kraków 2010 r.
Teksty i reżyseria: Rafał Kmita
Muzyka, kompozycje i aranżacje: Bolesław Rawski
Wykonawcy: Sonia Bohosiewicz, Marta Bizoń, Kamila Klimczak, Marcin Kobierski, Tadeusz Kwinta, Wojtek Leonowicz, Arek Lipnicki, Andrzej Róg, Piotr Sieklucki, Jacek Stefanik, Tadeusz Zięba.
Utwory nagrane na płycie pochodzą ze spektaklu Grupy Rafała Kmity pt. „Aj waj! czyli historie z cynamonem”, którego premiera odbyła się 28 maja 2005 roku. Od tamtej pory zagrano go ponad 300 razy. Jest to kabaretowo-teatralne przedstawienie osnute na motywach kultury żydowskiej, oddające atmosferę dziewiętnastowiecznych żydowskich miasteczek. Spektakl uznany został za jedno z ważniejszych wydarzeń kulturalnych 2005 roku. Wówczas na festiwalu komedii Talia Rafał Kmita otrzymał nagrodę za najlepszą inscenizację „Aj! waj! …”, a Bolesław Rawski za najlepszą muzykę do tego spektaklu. Płyta została wydana w 2010 r. Znajduje się na niej 60 minut i 52 sekundy dobrej muzyki, dowcipnych anegdot i dialogów. Po kilku taktach wiadomo już, że to muzyka, która wciąga. Piosenki mają różny charakter i nastrój. Na zmianę usłyszymy utwory rzewne, sentymentalne oraz skoczne, wesołe. Pierwszy utwór „Aj waj! czyli …” (instrumentalny) kojarzy się z muzyką sakralną, jest dostojny i nieco tajemniczy. Piosenka pt. „Przysłuchujcie się starym przedmiotom” to sentymentalna podróż w przeszłość. Komiczny, zabawny charakter ma utwór „Targować idzie Żyd”, wesoły „Abram i Berko” oraz „Tańczy nasz rebe”, melancholijny „Kołysanka”, „Marzy sobie krawiec Mendel” i „Smutne skrzypki”. Skoczny „Aj jaj, handelek!” wpada w ucho i pełen jest zabawnych scenek dialogowych na placu targowym: od targowania się, zachęcania do kupna po pomstowanie na nieuczciwego kupca z dowcipnym „niech Ci się teściowa rozmnoży”. Nowoczesny w formie utwór „Tańczy nasz rebe” przypomina rap. Piosenki przyprawione są nie tylko cynamonem. O słodkiej dziewczynie śpiewają artyści w utworze „Abram i Berko” a o „gorzkim tutaj” w „Kołysance”. Piosenka o „Dziwce z Krochmalnej Zełde-Chaji” jest zaś bardzo pikantna. Różnorodność utworów, przeplatanie ich krótkimi dowcipnymi monologami lub dialogami zakończonymi puentą sprawiają, że płyty słucha się z zainteresowaniem i przyjemnością, a w wyobraźni powstają obrazy, o których mówią słowa utworów.
Na zakończenie pełna optymizmu piosenka „Do zobaczenia za rok” oraz prośba autora o wybaczenie mu, że „spartaczył nie mało”. Z całą pewnością nikt tu niczego nie spartaczył, a wszyscy bardzo się postarali.
Okładka płyty ma formę książeczki, na której stronach znajdują się teksty piosenek oraz kolorowe fotografie.
Tekst i foto: Ewa Balana
Kolportaż: internet
