- "Marcin Kwaśny - dla przyjaciół słodki"- tak przedstawił się Pan w jednym z wywiadów. A jak określiłby Pan smak filmu "Rezerwat", w którym gra Pan główną rolę?
- Słodko-gorzki. Z ciepłą, korzenną nutą.W końcu mój bohater zapuszcza na Pradze korzenie :-)
- Zapewne film powiększył jeszcze grono Pańskich fanów. Czym jest dla Pana sława - "daniem głównym", czy raczej "suplementem diety":-)?
- Nie przesadzajmy z tą moją sławą, moi sąsiedzi ledwie mnie rozpoznają :-) A tak serio, to sława powinna być owocem ciężkiej, nieraz wieloletniej pracy. Na swoją pierwszą rolę w filmie musiałem czekać prawie 5 lat.Na szczęście wciąż grałem, głównie drugoplanowe role lub tzw. ogony czyli epizody. To uczy pokory i daje sporo dystansu do tzw. popularności. Jeśliby pracę aktora porównać do dania głównego to sława może być dobra na deser. Póki co nie spieszę się zbytnio z jego konsumpcją.
- W filmie znalazło się miejsce na wątek miłosny Hanki i Marcina. Jest to wątek niezwykle piękny ze względu na swoją subtelność. Jak wspomina Pan współpracę z Panią Sonią Bohosiewicz?
- Sonia to profesjonalistka w pełnym tego słowa znaczeniu, ponadto kobieta obdarzona olbrzymim temperamentem.To także kobieta-kameleon. Współpraca z nią to jak ujarzmianie dzikiego jaguara, tyle,że ona wcale się nie daje okiełznać. Zresztą nieoczekiwanie może zmienić się na przykład w wystraszoną kocicę, która aż się prosi by ją pogłaskać.Trzeba jednak być czujnym. Nigdy nie wiadomo, kiedy błyśnie pazurem.
- Czy miał dla Pana jakieś znaczenie fakt, że Pana bohater jest jednocześnie Pana imiennikiem?
- Faktycznie miał. Jakoś bardziej go przez to polubiłem.
- Ile w Marcinie Kwaśnym jest Marcina Wilczyńskiego?
- Podobnie jak mój bohater robię kiepskie zdjęcia.
- W filmie pojawia się młody bohater. Marcin Wilczyński, początkowo nieświadomie rozbudza w nim pasję fotografowania. A czy pamięta Pan, kim chciał Pan zostać w wieku Grzesia?
- Nie będę oryginalny. Chciałem być aktorem. Bo być aktorem to jednocześnie móc uprawiać wiele zawodów.
- Serdecznie dziękuję za rozmowę.
Komentarze i opinie:
22.09.2009 o 17:30film był super. a Sonia Bohosiewicz jest mistrzynią:)
