Jak to zwykle bywa na wydarzeniach odbywających się w klubie No Mercy mamy do czynienia z nietuzinkową twórczością. Na cyklicznych imprezach promowane są młode zespoły, które dopiero rozwijają skrzydła, aby w przyszłości, miejmy nadzieję, zawładnąć nie tylko Polską sceną alternatywną. Tym razem przygotowano dla nas trzecią odsłonę cyklu o nazwie Arytmia – doskonale oddającą charakter dźwięków prezentowanych podczas spotkań.
Jako pierwsi wystąpili AudioManufacture. Ten dwu projekt skład totalnie mnie zaskoczył i zarazem zafascynował! Chłopaki wytwarzali tak niesamowite dźwięki, że można ich było słuchać bez przerwy godzinami. A prawda jest taka, że żadnej przerwy podczas swojego występu nie zrobili! Projekt ten, na który składa się jedynie perkusja i laptop z podłączonym syntezatorem tworzy coś w rodzaju atmosferycznego drum’n’bass’u. Jest tam zarówno mocne basowe brzmienie, jak i to łagodne, stonowane. Jest także genialnie pracująca perkusja: perkusista wie, kiedy zwolnić, przyspieszyć, uderzyć mocniej lub prawie całkowicie się wyciszyć. Wszystko to, podane niezwykle precyzyjnie, dokładnie dopracowane i przemyślane. W ślad za perkusją, a może raczej razem z nią, podążają niezwykle klimatyczne, elektroniczne dźwięki, które przelatując przez naszą głowę tworzą w niej niezapomniane obrazy. A dzieję się to dzięki temu, że pędzące, szybkie kompozycje przeplatane są chwilami spokoju i refleksji. Zmuszają nas do myślenia i sprawiają, że na pewno to, co usłyszeliśmy zostanie z nami na dłużej. Niestety, nie mamy możliwości odtworzenia obrazów powstałych w naszych głowach, ponieważ w Internecie nie znajdziemy żadnego nagrania zespołu. Pozostaje czekać na kolejny występ.
Następny zespół, który pojawił się na deskach No Mercy to wrocławska Maigra. Prezentuje on dźwięki z pogranicza technicznego metalu i metalcoru, co tworzy dosyć ciekawą mieszankę. Czasami, chyba niepotrzebnie, pojawiają się elementy bardziej melodyjne, co przy zdecydowanej przewadze agresywności brzmi dość dziwnie. Możemy się pokusić wtedy o porównanie do późnego In Flames. Lecz to tylko fragmenty. Ogólnie zespół bierze przykład z takich grup jak chociażby, Meshuggah czy Textures i słychać to dosyć wyraźnie. Każdy fan połamanych kompozycji obowiązkowo powinien sprawdzić Maigre tym bardziej, że w Polsce takich zespołów zdecydowanie brakuje.
Phobh to kolejny występujący tego wieczora połamaniec. Bardziej matematyczne, bardziej pozawijane, pourywane dźwięki niż mieliśmy okazje usłyszeć u poprzednika. Utwory zagrane przez grupę w większości znajdują się na ich ostatniej płycie Gyne. A grają naprawdę ostro. Krzykliwy, siarczysty wokal, dwustopowa perkusja, mocno wyeksponowany bas i wbijające w ziemie gitary sprawiają, że słucha się ich naprawdę dobrze. Rzadko zdarzają się w tej muzyce chwile wytchnienia, więc musimy przygotować się na solidną porcję eksperymentalnego łomotu z pod znaku The Dillinger Escape Plan czy chociażby rzeszowskiego składu Ketha.
Po długiej przerwie technicznej na scenę w końcu wyszedł ostatni zespół. Obscure Sphinx to kapela, na którą tak naprawdę czekałem od początku. Nie zawiodłem się. Jeżeli nazwy takie jak Isis, Neurosis czy inne z etykietki slugde metalowej nie są nam obojętne, jest to pozycja obowiązkowa. Długie, rozbudowane kompozycje, zmiany tempa i potężne, ciężkie riffy sprawiły to, że w końcu dostałem to, czego chciałem. Pojawiające się gdzieniegdzie elementy stoner rockowe dodatkowo spotęgowały moje wrażenia i, że tak powiem: kupili mnie. Jedyne, co mi nie pasowało - i jest to chyba jedyna kwestia, co do której można mieć jakiekolwiek pretensje - to wokal. Pani stojąca za mikrofonem musi zdecydowanie się poprawić.
Występ Obscure Sphinx stawiam na równi z tym, co zaprezentowali AudioManufacture. Po pierwszych wiedziałem, czego można się spodziewać natomiast drudzy stali się niezwykle pozytywnym zaskoczeniem. Maigra i Phobh dali równe występy, pełne energii, która przeniosła się na część uczestników koncertu w postaci równie połamanych jak ich muzyka tańców.
Czekamy z niecierpliwością na „Arytmia vol. 4”!
Maciej Suchorabski
Kolportaż: internet
