W czwartek (18 lutego br.) w Kinie Muranów miała miejsce prapremiera filmu „Niezasłane łóżka” w reżyserii Alexisa Dos Santos
„Niezasłane łóżka” (Unmade Beds)
Reżyseria: Alexis Dos Santos
Scenariusz: Alexis Dos Santos, Marianela Maldonado
Zdjęcia: Jakob Ihre
Muzyka: Valentina Brazzini
Obsada: Fernando Tielve (Axl), Déborah François (Vera), Michiel Huisman (X Ray Man), Iddo Goldberg (Mike), Richard Lintern (Anthony Hemmings), Katia Winter (Hannah), Leonardo Brzezicki (Lucas), Alexis Dos Santos i in.
Kraj i rok produkcji: Wielka Brytania 2009
„Niezasłane łóżka” są opowieścią o młodych ludziach, poszukujących swego miejsca w świecie, bliskości drugiego człowieka i miłości. Miejscem, w którym koncentruje się akcja filmu jest jeden z licznych w Londynie squatów. Oprócz miejsca do życia pełni on również funkcję ośrodka kultury alternatywnej. Jego mieszkańcy mogą w nim swobodnie tworzyć. Stanowią oni wielokulturową mieszankę, podobnie jak współczesny Londyn. W filmie usłyszymy trzy języki: hiszpański, francuski i angielski. Dwoje głównych bohaterów pochodzi z innych krajów Europy: Axl jest w połowie Hiszpanem, a Vera Belgijką. On przyjeżdża do Wielkiej Brytanii, ponieważ chce rozwiązać rodzinną tajemnicę, ona przeżywa wówczas rozstanie z chłopakiem. Axl udaje zainteresowanego wynajęciem mieszkania studenta ponieważ chce zbliżyć się do ojca, Vera udaje kogoś, kim nie jest, kiedy spotyka nową miłość, pozornie obcego człowieka (ten wątek miłosny został przedstawiony w bardzo intrygujący sposób). Mimo, że obydwoje mieszkają w tym samym squacie nie spotykają się od razu.
Film mówi o tym, że obcy ludzie mogą się stać sobie bardzo bliscy oraz, że czasami trudno o taką bliskość, nawet jeśli pomiędzy ludźmi istnieją więzy krwi. Tytuł nie jest przypadkowy. Dwoje głównych bohaterów na swój sposób fascynuje się miejscem do spania. Niezasłane łóżka są symbolem odrzucenia sztywnych norm i zasad. Młodzi ludzie żyją na luzie, co wieczór imprezują i nie kładą się spać w piżamach do czystej pościeli. Takie „nienudne” życie jest dla nich inspirującą alternatywą. Film niesie przesłanie, że w życiu trzeba być gotowym na coś, czego się pragnie, by móc to zrealizować. Akcja filmu w pewnym momencie zwalnia, co może rozczarować zwolenników szybkich ujęć, ale rekompensuje nam to dynamiczne i dobre zakończenie.
Wielokulturowość zarówno twórców, aktorów jak i bohaterów odzwierciedla się w energicznej, pulsującej i różnorodnej muzyce (m.in.: Tindersticks, Good Shoes, Daniel Johnston, Kimya Dawson). Na miano przeboju zasługuje I’m fine Kimyi Dawson pasujący do klimatu filmu. Styl kręcenia kadrów przypomina trochę nagrania kamery amatorskiej oraz sfilmowane w subtelny sposób i z dużą dawką humoru zapiski z pamiętnika. „Niezasłane łóżka” to produkcja międzynarodowa, twórcy i aktorzy pochodzą z różnych krajów, co przyczyniło się do stworzenia interesującego i dobrego filmu. Wchodzi on na ekrany kin 26 lutego 2010 r.
Tekst: Ewa Balana
foto: Gutek Film





