Ulica Foksal większości Warszawiaków wydaje się być miejscem doskonale znanym. Znajduje się przecież w najbardziej ekskluzywnej części śródmieścia. Zwraca na nią uwagę także wielu turystów, przemierzających Nowy Świat. Bardzo malowniczo wyglądają wypełniające ją latem kawiarniane ogródki, ustawione wzdłuż brukowanej ulicy, otoczonej zabytkowymi kamienicami. Warto jest również zwrócić uwagę na jej historię, w niektórych momentach niespodziewanie barwną i zaskakującą.

Chociaż Foksal swoją nazwę (a także połączenie z Nowym Światem) uzyskała dopiero w 1880 roku, istotną rolę w świadomości mieszkańców stolicy zaczęła pełnić już mniej więcej sto lat wcześniej. Wtedy bowiem Fryderyk Kabryt i Franciszek Ryx otworzyli w tym miejscu ogrody rozrywki. W ten sposób Warszawa miała swój udział w zjawisku niezwykle modnym w całej ówczesnej Europie. W samym Londynie otwarto w XVIII i XIX wieku co najmniej kilka parków, w których eleganckie towarzystwo za drobną opłatą mogło spędzić dzień pośród przyrody. Wieczorem, przy nastrojowym oświetleniu, w ogrodach odbywały się koncerty, przedstawienia teatralne i ekwilibrystyczne, zaś przy specjalnych okazjach – pokazy sztucznych ogni. W Warszawie kilkakrotnie miały miejsce nawet loty balonem, nie zawsze jednak kończyły się powodzeniem. Jeden ze śmiałków ze względu na złą konstrukcję balonu (gorąca żywica kapała mu nieszczęśliwie prosto na głowę) musiał spuścić się zeń na linie już w okolicach Krakowskiego Przedmieścia... Oczywiście w parku możliwe było także zaspokojenie bardziej przyziemnych potrzeb – dla dystyngowanych gości otwarto cztery pawilony restauracyjne, każdy odpowiadający jednej porze roku. Ogród Ryxa i Kabryta otrzymał obcojęzyczną nazwę Vauxhall, tak samo bowiem nazywało się analogiczne miejsce w Londynie.

Działkę, na której znajdował się Vauxhall, ostatecznie rozparcelowano w latach 70. XIX wieku, jednak wspomnienie o owym parku trwa do dziś. Przebieg ulicy odpowiada bowiem jego głównej alei, a sama jej nazwa wywodzi się od przekształconej nazwy ogrodu. Proces ten rozpoczął się już pod koniec XVIII wieku, kiedy w dokumentach bywał on wymieniany jako „Foxhall”. Od tego słowa niedaleko już do trochę mniej obco brzmiącego Foksal.

W XX wieku kilkakrotnie zmieniano nazwę ulicy. W 1934 roku przed jedną z restauracji na Foksal miał miejsce zamach na ówczesnego Ministra Spraw Wewnętrznych, Bronisława Pierackiego. Do drugiej wojny światowej ulica zawdzięczała nazwę jego nazwisku. Podczas okupacji niemieckiej była to już oczywiście Foksalstrasse, zaś po wojnie – ul. Młodzieży Jugosłowiańskiej, na cześć grupy ochotników z socjalistycznych krajów, pomagających w odgruzowywaniu stolicy. Do pierwotnego miana zdecydowano się powrócić w 1950 roku, ze względu na dążenia Jugosławii do niezależności od ZSRR.

Intrygujące są nie tylko dzieje samej ulicy – znajduje się przy niej kilka ciekawych zabytków związanych z przedwojenną Warszawą. Jednym z nich jest neogotycki dom Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego, znajdujący się pod numerem 19. Powstał on w latach 1896-1897 według projektu Bronisława Borochowicza - Rogoyskiego. Wyróżniają go nieproporcjonalnie duże okna ostatniego piętra, pokreślone dodatkowo masywnymi, trójkątnymi zwieńczeniami. Była to reprezentacyjna, zimowa siedziba Towarzystwa. Aż do drugiej wojny światowej w całym mieście sławne były bale, odbywające się w sali zdobionej malowidłem Henryka Siemiradzkiego – Syrenką na tle warszawskiej starówki. Inny patriotyczny symbol (według niektórych interpretatorów także niepodległościowy) znajduje się na fasadzie budynku. Mam na myśli rzeźbę Hipolita Marczewskiego przedstawiającą kobietę, która stoi w łodzi, osłaniając trójkę dzieci. Uważana jest ona albo za alegorię Wisły przepływającej przez trzy zabory, albo też Polonii, wypatrującej wolności. Niestety dzisiaj możemy oglądać jedynie rekonstrukcję kamienicy, odbudowanej po zniszczeniach wojennych w 1946 roku dzięki staraniom członków WTW.

Naprzeciw Domu Wioślarzy, pod numerem 16 znajduje się inne dzieło Brochwicza – Rogoyskiego. Tym razem jest to realizacja eklektyczna, łącząca w sobie zarówno elementy gotyku, jak i renesansu czy manieryzmu. Najciekawsze historie związane z tym miejscem rozegrały się już w latach powojennych. Tutaj bowiem do lat 70. mieściła się słynna restauracja „Kameralna”. Powinno być to miejsce szczególnie bliskie wszystkim miłośnikom twórczości Marka Hłaski czy Leopolda Tyrmanda. Liczne anegdoty uczyniły je kultowym ośrodkiem szeroko pojętej kultury.

Zupełnym przeciwieństwem wyżej opisanych budynków są kamienice nr 11, 13 i 15. W tej chwili są to zaniedbane, opuszczone domy (z wyjątkiem nr 11, gdzie w niektórych partiach, np. bramie widać efekty niedawnego remontu). Stanowią one zaskakujący widok w samym centrum stołecznego miasta.

Przed pierwszą wojną światową w budynku nr 11 mieściły się biura firm francusko – niemieckich. Przeniosły się jednak do innej siedziby po głośnym procesie z 1935 roku, kiedy okazało się, że ich nie do końca uczciwe działania przyniosły miastu milionowe straty. Dziś Foksal 11 nazywana jest artystyczną kamienicą – mieści się tam min. Atelier Foksal. Pod tym adresem znajduje się także Urząd Miejskiego Konserwatora Zabytków, co według niektórych zainteresowanych tematem stanowi zabawne zrządzenie losu ze względu na stan budynku...

Kamienice nr 13 i 15 są dziełami architekta Artura Spitzbartha. O ile ta druga oddaje jeszcze nastrój czasów przełomu wieków, to nr 13 obecnie pozbawiony jest modernistycznej, (i jakiejkolwiek) dekoracji architektonicznej. Oba budynki są opustoszałe. Na jesieni tego roku, po długich negocjacjach ma ruszyć ich przebudowa – fasady zostaną odremontowane, część oficyn będzie wyburzona i odbudowana w obecnym kształcie. Po zakończeniu prac mają powstać w nich luksusowe apartamenty.

Perspektywę ulicy zamyka pałac Konstantego Zamoyskiego, wzniesiony w latach 1878 – 1879, według projektu Leandra Marconiego. Jest to dzieło tylko w niewielkim stopniu zniszczone w czasie drugiej wojny światowej, co czyni je ważnym warszawskim zabytkiem (niestety, nie możemy pochwalić się wieloma takimi okazami). Marconi inspirował się architekturą późnego renesansu francuskiego, tworząc założenie na typowym planie willi między dziedzińcem i ogrodem. Niewielki dziedziniec honorowy ujęty został niepowiązanymi z główną bryłą budynku skrzydłami bocznymi, zaś od ulicy oddziela go neobarokowa brama. Nie kłóci się ona z wyglądem samego pałacu dzięki sprytnemu zabiegowi: niektóre detale architektoniczne jego bryły więcej mają wspólnego ze sztuką baroku niż renesansu, dzięki czemu założenie tworzy spójną całość. Początkowo pełniło ono funkcję rezydencjonalną, dziś mieści się tam Stowarzyszenie Architektów RP oraz Galeria Foksal.

W tym miejscu chciałabym zakończyć przygodę z zabytkami zgromadzonymi wokół ulicy Foksal. Oczywiście jest to tylko subiektywny wybór autorki tekstu. Wiele możnaby jeszcze napisać o dziejach pozostałych budynków znajdujących się w tym rejonie Warszawy, zaś te wspomniane przeze mnie kryją w sobie jeszcze niejedną intrygującą tajemnicę. Mam nadzieję, że tekst ten stanie się inspiracją dla czytelników do dalszych poszukiwań, prowadzonych już na własną rękę.

 

Ola Tokarska

dodaj do flakera . dodajdo.com

Kategoria: Recenzje miejsc | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet


Tagi dla tej recenzji:




Piaseczno, radomski portal informacyjny, muzyka wrocław, koncerty szczecin, książki recenzje, krakow-info-ogłoszenia, kraków kluby, warszawa ogłoszenia,
to są nasze słowa kluczowe: juwenalia, sylwester, kultura, rozrywka, warszawa, wydarzenia, imprezy, informacje, kulturalne, recenzje, relacje, muzyka, koncert, kino, teatr, koncerty, odczyt, film, dyskusja, muzea, muzeum, kulturalna warszawa
Zdrowie i uroda. Zderzenie reklamy sprzed 100 lat z reklamą współczesną. | Wycieczki po Ursynowie z przewodnikiem | Koncert Karol Lipiński - Kwartety | Noc Muzeów w warszawskim kinie Świt | JUWENALIA 26.05.2012, Agrykola,Warszawa | "Być jak Frank Sinatra" - spektakl muzyczny w Tearze Rampa | "Oskar dla Emily" - na Scenie Prezentacje | Zwiedzanie Sali Tradycji Dowództwa Garnizonu Warszawa i Grobu Nieznanego Żołnierza | "Oskar dla Emily" - na Scenie Prezentacje | "Hommage a Różewicz" Videoteatru 'Poza" | Pedro Małpa | Wojciech Pszoniak - spotkanie jubileuszowe w kinie Iluzjon: "Kret" | Boski weekend ze Sceną Współczesną | Japoński Piknik Rodzinny | Jazz w Podziemiu Kamedulskim - Adam Wendt Power Set | "Mozart mniej znany..." - spotkanie z cyklu "O operze przy deserze" | Wycieczki po Ursynowie z przewodnikiem | "Mroczny kosmos". Seminarium literaturoznawcze prof. Przemysława Czaplińskiego | JUWENALIA POLITECHNIKI WARSZAWSKIEJ 2012 | Promocja książki "Teoria pieniądza i kredytu" Ludwiga von Misesa |
redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin designby ekumela