Jak urodziny, to z wielką pompą. I tak było na czwartych urodzinach Centralnego Basenu Artystycznego w miniony wtorek, 15 grudnia. Klub zaserwował nam bardzo interesujący program – w ramach imprezy mogliśmy zobaczy nie tylko koncerty zespołów Bullshit Baby, RH+, Moja Adrenalina, Bartenders , ale również obejrzeć filmy studentów PWSFTviT z Łodzi oraz premierę filmu „Śmiej się foko”, od którego to cała impreza wzięła swoją nazwę.
Po pierwsze kilka słów o miejscu – byłam nim pozytywnie zaskoczona. Od razu po wejściu przekonałam się, czemu klub nazywa się tak, a nie inaczej – scena oraz miejsce dla publiczności to nic innego a właśnie basen, który został w świetny sposób zaadaptowany na różnego rodzaju występy. Poza tym, w przeciwieństwie do wielu warszawskich klubów’ jest tam niesamowicie dużo miejsca, gdzie można potańczyć czy posiedzieć i pogadać. Może wnętrze jest trochę za ciemne i niekiedy można potknąć się o jakiś stolik, ale to nie jest zbyt istotne.
Impreza rozpoczęła się z godzinnym opóźnieniem – pierwszy zespół, RH+, wszedł na scenę dopiero po godzinie 21. I wtedy do uszu słuchaczy dotarły transowo – industrialne dźwięki, połączone ze świetnymi animacjami wyświetlanymi za artystami na ścianie. Niestety kolejnych zespołów nie usłyszałam już za wiele, gdyż postanowiłam pójść do Sali Teatralnej obejrzeć kilka filmów studentów z łódzkiej filmówki.
I tam kolejne pozytywne zaskoczenie – klub posiada dużą salę teatralną, świetnie przystosowaną do różnych spektakli czy, jak w tym przypadku, projekcji filmowych.
O godzinie 22 został puszczony film „Śmiej się foko – Warszawa”, autorstwa Katarzyny Zielińskiej, który to miał premierę tego dnia. Muszę powiedzieć szczerze, iż był to najlepszy punkt całej imprezy. Film ten to dawka świetnego, różnorodnego humoru, opowiadanego przez mieszkańców Warszawy oraz gości odwiedzających nasze miasto. Pokazywał on to, że każdy, bez względu na charakter czy pochodzenie, ma swoją własną, zabawną historię, która nie tylko rozśmiesza innych, ale również zaciekawia i... inspiruje!
Po koncertach i projekcji filmowej trwała zabawa do białego rana przy muzyce puszczanej przez DJ’a.
Dla organizatorów impreza miała być zabawna, rockowa, skoczna i taneczna. I muszę przyznać, iż tak było. Mimo kilku niedociągnięć organizatorskich widać, iż ludzie dobrze się bawili. A to chyba jest najważniejsze.
Miałam okazję zadąć kilka pytań Pani Iwonie Drejer odnośnie imprezy, ale również samego miejsca miejsca.
Witam Panią, czym Pani zajmuje się w Centralnym Basenie Artystycznym?
W basenie Artystycznym zajmuję się promocją - Public Relations, czyli nawiązywaniem kontaktów z mediami i dbaniem o to, żeby informacje o wydarzeniach dotarły do jak największej liczby odbiorców.
Czym dla Pani jest CBA?
CBA jest dla mnie miejscem pracy, to po pierwsze. Po drugie, jest to miejsce o ogromnym potencjale. Organizowane w nim wydarzenia są bardzo zróżnicowane i każdy może znaleźć coś dla siebie. Jest to miejsce specyficzne, charakterystyczne i przez to interesujące.
Dokogo kierujecie swoją ofertę?
Nasza oferta jest zróżnicowana i przez to skierowana do różnych odbiorców. Są w niej koncerty, imprezy DJ'skie, spektakle dramatyczne, spektakle teatru tańca, pokazy mody, kabaret, stand up i wiele innych form rozrywki.
Dlaczego udział wzięły akurat takie zespoły?
Zespoły zostały wybrane przez Kasię Zielińską - autorkę filmu-cyklu reportaży "Śmiej się foko" , który miał swoją premierę tego wieczoru. Zespoły były zróżnicowane, tak jak i historie opowiadane przez bohaterów reportaży. Miało być śmiesznie i było. Publiczność dobrze się bawiła i to najważniejsze.
Skąd wziął się pomysł na puszczanie filmów studentów PWSFTviT z Łodzi?
W przyszłości chcielibyśmy podjąć współpracę z nimi, stąd pomysł na sprowadzenie i wyświetlenie filmów absolwentów. Chcieliśmy też, żeby publiczność, która przyszła na imprezę miała większy wybór. Jeśli ktoś miał ochotę odpocząć od hardkorowej muzyku, mógł sobie pójść piętro wyżej i obejrzeć bardzo dobre etiudy filmowe.
Jak zmieniło się to miejsce od powstania i w jakim kierunku idą zmiany na przyszłość?
Pracuję w CBA od niedawna, więc nie potrafię powiedzieć wiele na temat zmieniania się tego miejsca. Kierunek, w którym podążamy teraz to przede wszystkim koncerty i cykliczne imprezy klubowe. Nie są to jednak zwykłe imprezy. Jest to połączenie różnych form rozrywki ze sztuką. Chcemy, żeby nasi goście przychodząc na imprezę mieli zapewniony wieczór pełen wrażeń. Interesują nas nietypowe projekty jak np. Multi Art Lab, czyli Laboratorium Sztuk Wszelkich, łączące środowiska artystów różnych dziedzin: muzyki, video artu, tańca, performance, teatru i literatury. Nowością jest też Stand Up w Basenie, który cieszy się ogromną popularnością. Nie odżegnujemy się oczywiście od teatru, ponieważ to zawsze było i będzie częścią CBA. Powróciło do nas Studio teatralne KOŁO- 6 stycznia odbędzie się premiera spektaklu "Trip 71".Chcemy też, żeby w przyszłości Basen stał się sceną teatru tańca.
Dziękuję bardzo za rozmowę!
Dziękuję również.
Katarzyna Gwóźdź
Kolportaż: internet
Komentarze i opinie:
21.12.2009 o 21:05CBA to jedno z moich ulubionych miejsc na mapie Warszawy. Polecam wszystkim, którzy jeszcze tam nie byli zajrzeć jakiekolwiek wydarzenie. Świetna zabawa gwarantowana.
