-
-
czytaj więcej
„Bezsenność” w Galerii Art – wystawa obrazów Adama Patrzyka
W poniedziałek (15 marca br.) w Galerii Art uroczyście otwarto wystawę malarstwa Adama Patrzyka. Zaprezentowano ponad trzydzieści barwnych prac artysty, które przyciągały uwagę gości magicznym klimatem. Wernisaż był okazją do zapoznania się z twórczością artysty a także do rozmowy z nim samym.
Adam Patrzyk jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom uzyskał w pracowni profesora Stefana Gierowskiego w 1993 r. Artysta uznawany jest za kontynuatora nurtu ekspresjonistycznego w sztuce. Maluje techniką olejną. Jego styl jest oryginalny i łatwo rozpoznawalny. Używa nasyconych barw, w jego obrazach dominuje nastrój zmierzchu i nocy, z charakterystycznym kontrastem światła i cienia.
Wystawa w Galerii Art określona została mianem „Bezsenność”. Taki tytuł ma też jeden z zaprezentowanych na niej obrazów Adama Patrzyka. Dominującym tematem prac jest miejski pejzaż, z budynkami, ulicami, tramwajami. Jest noc a miasto nie zasypia nigdy. Toczy się w ...
-
Zły mózg z kosmosu
Evil Brain from Outer Space
reż. Koreyoshi Akasaka, Teruo Ishii
Japonia 1964
W naturze Japończyków leży zemsta - i to zemsta krwawa. Bowiem, gdy w 1945 roku na kraj kwitnącej wiśni spuszczono bomby atomowe, było jasne, że zemsta nadejdzie w najbliższym czasie.
Nie było mowy o żadnym akcie zbrojnym, co wynikało z restrykcji powojennych. Na szczęście samurajowie mieli w rękach kinematografię. Na pierwszy ogień poszła przerośnięta jaszczurka nazwana Godzillą, która w szale niszczyła tak Tokio, jak i amerykańskie miasta (co ciekawe o tym potworze nakręcono więcej filmów niż o Bondzie!). Jednak to było nic w porównaniu z nuklearnym terrorem w postaci Złego Mózgu!
Ten produkt „filmopodobny” to przerażająca próba nakręcenia filmu, co w efekcie daje obraz, który doczekał się szlachetnej pozycji numer jeden wśród najgorszych scenografii wszech czasów.
Czarno-biały obraz w stylu Power Rangers lat 60tych, aż ...
czytaj więcej
-
Jak to zwykle bywa na wydarzeniach odbywających się w klubie No Mercy mamy do czynienia z nietuzinkową twórczością. Na cyklicznych imprezach promowane są młode zespoły, które dopiero rozwijają skrzydła, aby w przyszłości, miejmy nadzieję, zawładnąć nie tylko Polską sceną alternatywną. Tym razem przygotowano dla nas trzecią odsłonę cyklu o nazwie Arytmia – doskonale oddającą charakter dźwięków prezentowanych podczas spotkań.
Jako pierwsi wystąpili AudioManufacture. Ten dwu projekt skład totalnie mnie zaskoczył i zarazem zafascynował! Chłopaki wytwarzali tak niesamowite dźwięki, że można ich było słuchać bez przerwy godzinami. A prawda jest taka, że żadnej przerwy podczas swojego występu nie zrobili! Projekt ten, na który składa się jedynie perkusja i laptop z podłączonym syntezatorem tworzy coś w rodzaju atmosferycznego drum’n’bass’u. Jest tam zarówno mocne basowe brzmienie, jak i to łagodne, stonowane. Jest także genialnie pracująca perkusja: perkusista wie, kiedy zwolnić, przyspieszyć, uderzyć mocniej lub prawie całkowicie ...
czytaj więcej
-
„Szczęśliwe dni” w Teatrze Dramatycznym
Sztukę Samuela Becketta Szczęśliwe dni (z 1961 r.) w reżyserii Antoniego Libery, można było obejrzeć w ubiegły weekend w Teatrze Dramatycznym. Rolę Winnie zagrała Maja Komorowska, Williego - Adam Ferency. Autorką scenografii jest Ewa Starowieyska.
Nie mam już nic do zrobienia ani do powiedzenia, ale muszę mówić dalej to cytat z kwestii Winnie, który dobrze charakteryzuje jej sytuację. Ta główna postać dramatu przez półtorej godziny wypowiada monolog (który tylko w kilku momentach przeradza się w ograniczony dialog). Dzięki doskonałej kreacji Mai Komorowskiej nie jest on nudny, choć początkowo wydaje się nieco chaotyczny. Z czasem jednak coraz bardziej wciąga widza. Zaczyna on analizować wypowiadane przez kobietę myśli i odnajduje w nich sens. To, co najbardziej zadziwia na samym początku to scenografia. Winnie tkwi od pasa w dół w ziemi, przypominającej kopiec (tak to wygląda w I akcie). Z powodu tego ograniczenia ...
czytaj więcej
-
czytaj więcej
Drugie urodziny Najebany Crew i występ Małpy, człowieka, który ostatnio zrobił spore zamieszanie w undergroundzie, przyciągnęły do klubu Punkt & Radio Luksembourg masę fanów. Tego wieczora, w przepełnionej tytoniowym dymem sali, wystąpili: Klasiik, Enson, TłustyKot & DJ Bidi, no i przez wszystkich oczekiwany, ten, który miał to rzucić – Małpa.
O godzinie 21.50 scena wystartowała. A konkretnie prowadzący Muflon ze swoim freestyl’em. Zapowiada pierwszych gości i na deski wchodzą Klasiik i kumpel 3-6. Praca Praca to pierwszy kawałek. Nagłośnienie pozostawiało dużo do życzenia, pod sceną też bez większych emocji. No, ale gramy dalej i Wołam Was. Jakość dźwięku i jego natężenie zdecydowanie poprawiło się przy następnym kawałku – Życie, kurwa. Nareszcie jest głośno, ale i tak większość osób zajęta jest pogaduszkami, grą w piłkarzyki (pozdrawiam;) i spożywaniem złotego napoju. Po chwili witamy wchodzącego na scenę Flinta i razem z Klasiikiem wykonują kawałek o tym jak spoko jest ich ...
-
czytaj więcej
„Deaf life”
Scenariusz (na podstawie prawdziwej historii): Marta Abramczyk
Reżyseria: Szymon Manowski
Obsada: Marta Abramczyk (Ola), Kinga Pomian (Agnieszka) i in.
Muzyka: 4est Beatz, Krzysztof Piotrak „MMX”, Dominik Królikowski „Karl EMWV”
Ten krótkometrażowy (43 minuty) film opowiada historię przyjaźni dwóch nastolatek: Oli, która straciła słuch w wieku 1,5 roku oraz Agnieszki, która uległa wypadkowi - w jego wyniku i u niej doszło do utraty słuchu. Ola jako dziecko była wyśmiewana przez rówieśników. Dziewczęta spotykają się w szkole dla młodzieży niesłyszącej, do której musiała przenieść się Agnieszka. Tam w nowe środowisko wprowadza ją sympatyczna i uśmiechnięta Ola, która zna język migowy, potrafi modelować głos i czyta z ruchu warg. Pasją Agnieszki przed wypadkiem był taniec, odnosiła w tej dziedzinie duże sukcesy. Nie rezygnuje z niego, co więcej wprowadza w świat tańca i uczy Olę. Agnieszka ma wszczepiony implant słuchowy. Film pokazuje, że ...
-
czytaj więcej
Burrowing, Man tänker sitt
Motto:
„Większość rzeczy, które moi sąsiedzi nazywają dobrymi, ja uważam za złe. I jeśli czegokolwiek w życiu żałuję, to właśnie swojego dobrego zachowania.”
-
-
-
-
-
Henry David Thoreau
-
-
-
-
Film szwedzkich reżyserów Henrika Hellströma i Fredrika Wenzela opowiada widzom historię mieszkańców osiedla domków jednorodzinnych. Opowieść snuje chłopiec (świetna rola Sebastiana Eklunda) który przygląda się rodzinie i sąsiadom. Mieszkańcy zawieszeni są w stagnacji, towarzyszy im poczucie rutyny i bezcelowości życia.
Akcja filmu toczy się powoli, pozwalając na kontemplację działań postaci. Jimmy jest mężczyzną w średnim wieku, który mieszka razem z rodzicami. W przestrzeni komfortowych, identycznych domków przypominających labirynt, snuje się razem ze swoim dzieckiem. Jego przeciwieństwem jest Anders, pozornie mężczyzna sukcesu. Bohaterów łączy poczucie wyalienowania i braku szczęścia. Melancholijne zdjęcia i magnetyczna muzyka Erica Enocksonna zanurzają widzów w obrazie wykreowanym przez reżyser ...
-













